LeczenieNajnowszePsychologiaZdrowie i uroda

Psychika a nowotwór, czyli jak wyleczyć się technikami myślowymi.

584odsłon

“Przykro mi, to nowotwór….”– czy taka diagnoza nie brzmi jak wyrok śmierci?

Wielu z nas, zdecydowanie zbyt wielu wierzy, że rak jest chorobą nie do przejścia, a więc, kiedy to właśnie nam przyszłoby usłyszeć dziś taki werdykt, z pewnością większość załamałaby ręce. Drodzy czytelnicy, wcale nie trzeba mieć skrajnie silnej psychiki, serca z kamienia, czy też niebywałego dystansu, aby pokonać nowotwór.

Strach przed śmiercią mimowolnie odczuwa każdy, bo tak nas zaprogramowała natura, ale przecież rak nie jest równoznaczny z pogrzebem. Początkowy stres po usłyszeniu szokującej diagnozy u jednych rodzi panikę, u drugich zaś wyzwala niebywałe siły mobilizujące ich do jednego jedynego celu: pokonać chorobę.

Co zrobić, aby znaleźć się w tej drugiej grupie i w przypadku, kiedy nie daj Boże ty zachorujesz, móc rychło wyzdrowieć? Otóż wystarczy tylko posiąść pewną wiedzę, a potem wcielić ją w życie.

Ten artykuł zapewni ci spor dawkę porad, tak aby nowotwór nie był dla ciebie tematem tabu i widmowym przeciwnikiem, a raczej kolejnym wyzwaniem. Niestety, statystyka mówi, że dzisiaj co piąta osoba ginie z powodu nowotworu, a w przyszłości ten odsetek, na skutek naszego niedbałego trybu życia wzrośnie do 50 %!

Musisz więc koniecznie poznać tajniki zwalczania raka, aby dysponować skuteczną bronią, kiedy zaatakuje on ciebie lub twych bliskich. Zapraszam do czytania!

Myśli- siła drzemiąca w każdym

Już nie tylko mistrzowie duchowi i mnisi twierdzą, że kluczem do zdrowia ciała jest zachowanie zdrowego umysłu. Coraz liczniejsze grono szanowanych naukowców, na podstawie zebranych materiałów dowodowych śmiało wyraża opinię, że choroby mają swój początek w głowie.

Optymiści żyją średnio 9 lat dłużej, a samotność ma podobny negatywny wpływ na zdrowie jak wypalanie dwóch paczek papierosów dziennie. To ukazuje doskonale, że myśli mają niebywały wpływ na zdrowie.

Przykładów jest jednak więcej: warto choćby wspomnieć o pewnej staruszce, która żyje 110 lat i jako sekret swojej długowieczności uznaje… palenie własnoręcznie robionych papierosów!

Oczywiście stwierdzenie, że papierosy leczą jest co najmniej skandaliczne, niemniej przypadek tej pani pokazuje, jaką siłę mają wpojone w umysł poglądy. Najmocniej nie truje dym tytoniowy, a przeświadczenie o jego szkodliwości.

Nie znaczy to jednak, że możesz palić papierosy i wmawiać sobie, że są dobre 🙂

Na podświadomym poziomie i tak odbierasz je jako szkodliwe. Chodzi mi o to, że skoro czyste i autentyczne przekonanie o zbawiennym działaniu czegoś na ciebie działa na taką skalę, to wyobraź sobie, jak szkodzą ci wszystkie zmartwienia i nadawanie stanom codziennym (jak np. pracy) negatywnego zabarwienia!

Kolejna ciekawa historia dotyczy pani, która w pewnym okresie życia zachorowała na zaburzenia odżywiania i jadła tylko… piasek! Co ciekawe, była święcie przekonana, że jest zdrowy i po badaniach nie wykazano u niej absolutnie żadnych niedoborów substancji odżywczych!

Warto zastanowić się, dlaczego nasi przodkowie nie mieli niedoborów witamin i minerałów w czasach ubóstwa, gdzie jadło się mało urozmaicone, czasem skąpe posiłki.

Czy aby nie ten sam mechanizm wiary działający u ludzi odżywiających się materią nieorganiczną działał u naszych babć i dziadków?

Zauważcie, że pokolenia są teraz coraz bardziej zniewieściałe i chorowite, mimo iż nauka poszła do przodu. Wszystko dlatego, że jesteśmy uzależnieni od leków, medycyny i zbyt martwimy się o zdrowie, bo panikę podsycają między innymi media.

W czasach średniowiecza nikt nie wiedział o czymś takim jak bakterie, a zgony od zakażeń i tak występowały stosunkowo rzadko. Większą siłę niż bakterie ma nasza odporność (nie licząc przypadków skrajnie dużej infekcji), a siłę odporności nadają głównie myśli.

Ostatni przykład dobitnie uświadamiający każdemu, że myśli są ponad fizyką, pokazuje Ganges. Ta rzeka jest miejscem oczyszczających duchowo kąpieli dla wyznawców Hinduizmu i zaobserwowano, że po wyjściu z niej ludzie szczerze oddani wierze są zdrowsi.

Problem w tym, że Ganges jest jedną z najbardziej zanieczyszczonych ściekami rzek, więc wypicie choćby kilku kropel wody z tej rzeki powinno się skończyć śmiercią lub ostrą biegunką.

Nie jest tak, ponieważ wierni nadali rzece dobre przymioty. Gdyby mieli ją za źródło toksyn i wiedzieli, że stężenie chemii i fekaliów w ich wodzie jest śmiertelnie niebezpieczne, z pewnością kąpiele kończyłyby się dla nich inaczej.

To błogosławiona niewiedza.

Ty już wiesz sporo, a więc nie możesz unikać strachu poprzez wyparcie. Popracuj więc innymi technikami, a twoje myśli będą ci sprzymierzeńcem!

Wizualizacje

Do ciekawych wniosków doszła pewna grupa naukowców, która badała osoby chore na nowotwór i zaproponowała jednej grupie wizualizację.

Chorzy mieli sobie mianowicie wyobrażać własny guz złośliwy jako asteroidę, a przeciwciała jako statki kosmiczne atakujące go.

Okazało się, że wystarczy kilka razy dziennie praktykować taką niekonwencjonalną metodę, by o ponad 30 % podnieść swoje szanse na pokonanie nowotworu!

Im dokładniej wyobrażamy sobie bowiem swój cel i im mocniej wierzymy w jego zdobycie, tym lepiej mobilizujemy swe ciało do walki, w tym wypadku z rakiem.

Wizualizacja jest jedną z najprostszych metod pozwalających zebrać do kupy siły psychiki, a zarazem jest dziecinnie łatwa i darmowa. Warto w przypadku każdej choroby stosować tę technikę, gdyż jak widzicie, moi czytelnicy, jest ona potwierdzona naukowo.

Działa na podobnej zasadzie do placebo. A czym ono właściwie jest?

To lek lub działanie mające neutralny wpływ na zdrowie pacjenta, jednak podawane mu tak, by ten był przekonany, że jest to prawdziwe i skuteczne rozwiązanie. Pacjent wierzący, że coś zadziała, sprawia, że faktycznie poprawia się jego stan zdrowia i mimo iż brak w ciele substancji leczniczej, samą wiarą pacjent sprawia, że efekt leczniczy następuje.

Naukowcy do tej pory nie odpowiedzieli na pytanie, jak dokładnie działa placebo, jednakowoż większość z nas zna ten efekt i słusznie definiuje jako zmobilizowanie sił psychicznych dzięki zwykłej wierze.

Nie na darmo mówi się, że czyni ona cuda. Wizualizacja jest czasem skuteczniejsza niż placebo, ponieważ pozwala nam na poziomie podświadomym odczuć, że sytuacja się poprawia.

Pacjent, który nada w myśli chorobie formę asteroidy, a potem mentalnie ją zniszczy, zaszczepia w najgłębszych warstwach umysłu przeświadczenie, że będzie dobrze.

Aby dobitnie pokazać ci, jak wspaniale działa wizualizacja, wspomnę o wynikach badania, w którym mężczyźni po 4 tygodniach samego wyobrażania sobie, że podnoszą ogromne ciężary, zwiększyli swoją siłę o średnio 22 %!

Skoro mięśnie nabierają siły dzięki myślom, to całe ciało też może! Polecam korzystać z wizualizacji na co dzień, nie ważne, czy chcesz wyleczyć chorobę, czy zwiększyć pewność siebie, czy może po prostu wypocząć lepiej.

Afirmacje i medytacja.

Mówi się, że kłamstwo powtarzane milion razy staje się prawdą… na podobnej zasadzie działa siła sugestii. Psycholodzy nie od dziś wiedzą, że pewne schematy myślowe można sobie wpoić poprzez tzw. afirmację.

Możesz się jej poddać o dowolnej porze i zupełnie za darmo- wystarczy, że w ciszy usiądziesz i wykonasz kilka głębokich wdechów, a następnie zaczniesz powtarzać w myślach jakieś proste hasło. Ludzie nie doceniają afirmacji, ponieważ wydaje im się to zbyt proste, aby mogło działać, jednakowoż należy pamiętać, że to właśnie najłatwiejsze metody są często najskuteczniejsze.

A może problem tkwi w tym, że ludzie podświadomie wiedzą, że to zadziała, ale brak im systematyczności i nie wprowadzają teorii w życie?

Mniejsza o powód, liczy się to, że ty możesz nareszcie przełożyć coś na praktykę, możesz swoją myślą kształtować życie, ale musisz jak zwykle podejść do sprawy z wiarą. Wspomniałem już, jak wspaniale ona działa, więc nie ma co się ociągać- trzeba wierzyć, głównie w siebie!

Każdy, kto ma pewien zasób wiedzy z działu psychologii, wie, jak potężną moc mają nasze myśli i słowa. Dobry psycholog powinien oczywiście każdemu pacjentowi polecić pracę z afirmacjami, ponieważ dzięki nim można sobie wyrobić nawyk szczęścia, czy nawet wzmacniać swoje zalety i niwelować wady.

Problem oczywiście leży głęboko w psychice pacjentów, bo czasami może minąć rok, zanim afirmacja zacznie działać, a dzieje się tak dlatego, że jedni są bardziej sceptyczni od drugich. Innymi słowy, im prędzej uwierzysz w skuteczność jakiejś metody, tym szybciej ona ci pomoże.

Afirmacje mają to do siebie, że nawet najbardziej zatwardziałemu niedowiarkowi pomogą, o ile okaże się on cierpliwy i skrupulatnie będzie daną ideę wpajał w swój umysł. Podświadomość akceptuje świadome myśli jako fakty, a więc powinniśmy starać się myśleć pozytywnie.

To nie choroba nas zabija, a głównie strach i nadanie owej nieproszonej przypadłości rangi wroga nie do przezwyciężenia.

Afirmacje najlepiej stosować w trakcie odprężenia, ponieważ wtedy umysł staje się plastyczny, bo pozbawia się go nadmiaru bodźców. Najlepsze będzie połączenie medytacji z afirmacją.

Ta pierwsza również ma ciekawy mechanizm działania- znacząco redukuje poziom hormonów stresowych, jak kortyzol czy adrenalina, są jak wiadomo rozluźniony organizm to lepsza zdolność do walki z przeciwnościami i więcej sił mentalnych.

Ponadto medytacja podnosi produkcję oksytocyny- hormonu miłości, który nadaje nam poczucie stabilności, znieczula ból, poprawia humor i na dodatek poprawia regenerację! U medytujących osób czasami zauważa się takie skoki oksytocyny, że osiągają one euforię podobną do tej po zażyciu narkotyków!

Z tym że oksytocyna to nie narkotyk, a leczniczy, własny i przede wszystkim bezpieczny hormon, w największym stężeniu występujący właśnie u ludzi uduchowionych, bądź zakochanych. Nic tylko korzystać!

Szczegóły

Nie ważne, czy jesteś z natury osobą drobiazgową, czy też lekkoduchem- szczegóły mają wpływ na twoje samopoczucie i zdrowie. Mam na myśli szczegóły twojego postrzegania świata, drobne gesty, które zdecydowanie oddziałują na psychikę.

Każdy człowiek nadaje rzeczom i stanom znaczenie, prawda?

Optymista widzi w róży piękno, pesymista potencjalne ukłucie kolcem, ale to nadal ten sam kwiat. Jak widzisz, masz wybór. Ty, a nie kto inny władasz swoim umysłem, więc nie daj się smutkom i trudnościom- po prostu wybierz bycie optymistą.

“To nie takie proste”;– pomyślisz pewnie. Ja odpowiem: będzie proste, jeżeli tak zechcesz. Człowiek, jego umysł, jego odczucia są siłą, która sprawia, że świat ma jakieś znaczenie. Czym bowiem byłaby materia, gdyby nie miał jej kto podziwiać, oceniać i używać?

Uświadom sobie, że to ty jesteś panem własnego świata, bo kierujesz myślami. Wraz z takim uświadomieniem sobie własnej wielkości i atrybutu wpływania na wszystko myślą, przyjdzie do ciebie spokój, bo jak tu nie być spokojnym, kiedy ty masz nad wszystkim kontrolę?

Wielu ludzi jest tłumionych przez strach i przez poczucie bezradności, ale ty już do nich nie będziesz należeć, prawda? Wciel w życie, uwierz w prostą mantrę, która świetnie ukazuje sposób działania świata: Wszystko siedzi w twojej głowie!

Zobacz również:  Rutyna w związku. Jak urozmaicić wspólne spędzanie czasu z partnerem?

Kolejne ciekawe badania zaangażowanych psychologów pokazały, że nawet wymuszony uśmiech powoduje poprawę nastroju, a wymuszone stanie w pozycji dumnego pawia skutkuje zwiększeniem syntezy testosteronu (hormon ten odpowiada min za pewność siebie).

Widzisz, to tylko małe szczegóły, tylko jedna zmiana ułożenia ciała, a tak wiele daje. Każda twoja myśl to jeden szczegół, a razem tworzą całokształt spojrzenia na świat- warto sprawić, aby spojrzenie to było dla ciebie korzystne. Pamiętasz, jak wspominałem o Gangesie?

Religijni ludzie uczynili z rzeki świętość, no i tylko na tym korzystają. Ty zrób więc świętość ze wszystkiego! Nie, nie chodzi mi o to, że musisz się modlić do łóżka i do talerza. Mam na myśli mechanizm doceniania i traktowania każdej rzeczy/czynności jako czegoś nad wyraz pozytywnego.

Przed każdym posiłkiem poświęć dwie minuty na to, by podziękować za niego (sobie, lub Bogu, jeżeli w niego wierzysz). Pomyśl, jak każdy składnik zadziała na twoje ciało, nadaj całości wielką uzdrawiającą wartość, a z pewnością to poczujesz.

Tak samo sprawa ma się z kąpielą- pomyśl, że jest rytuałem oczyszczenia z negatywnych myśli, a skorzystasz. Przed snem powiedz sobie wyraźnie, że chcesz się zregenerować, przed czytaniem książki wyraź radość z możliwości rozrywki.

Takie proste i błahe sztuczki zakodują w umyśle przekonanie, że wszystko jest bardziej pozytywne, niż ci się wydaje. Oczywiście z początku będziesz się zapominać, ale nic nie szkodzi- z czasem powstanie nawyk doceniania i pozytywnego postrzegania wszystkiego dokoła.

Muszę wspomnieć, że ostatnio widziałem wywiad z pewnym wysoce uduchowionym człowiekiem, który zaskoczył mnie tym, że wyglądał na jednego z najszczęśliwszych ludzi, jakich znam. Na koniec wywiadu powiedział: pamiętajcie, wszechświat jest miłością!

To z pozoru dziwne zdanie trafiło mnie jak piorun i postanowiłem, że będę od teraz postrzegał świat jako miłość i dobro. Myślałem więc o wszystkim jak najlepiej, a kiedy zorientowałem się, że się zapominam i powracam na stare tory myślenia, zaczynałem od nowa.

W ten sposób cały czas kształtuję nowy nawyk- dostrzegania wszędzie miłości i zalet. Pamiętaj, że i ty możesz taki nawyk posiąść. I z pewnością będzie on dużym ułatwieniem w walce z rakiem, bo jak już wspomniałem, psychika determinuje wyzdrowienie i chorobę, więc pracując nad nią, wielokrotnie zwiększasz szanse na sukces.

Nie ma rzeczy niemożliwych, o ile w takowe nie uwierzysz!

Poniższy artykuł nie zastąpi wizyty u lekarza i specjalistycznych porad. Jest, tylko i aż, rozpatrzeniem choroby z innej strony, niż zwykle rozpatrują ją lekarze. Zachęcam do zdobywania wiedzy o tajnikach działania psychiki i o szukaniu informacji o ludziach, którzy wyleczyli raka samym nastawieniem- to z pewnością będzie zastrzykiem motywacji.

Pamiętaj czytelniku, że lekarz może przepisać ci leki, postawić diagnozę, ale nie zajrzy do twojego umysłu- w tym rewirze musisz popisać się sam. Patrząc na multum przykładów niesamowitego działania psychiki, muszę stwierdzić, że o ile dobrze użyjesz swojej głowy, jesteś w stanie pokonać każdego wroga!

Nie zamartwiaj się więc, kiedy nastanie w życiu trudny czas, ponieważ to nic nie da. Walcz o zdrowie, angażując siłę woli, przekonań i wiary, bo przecież jest to sposób łatwy i skuteczny.

Pozdrawiam i życzę zdrowia czytelnikom i czytelniczkom!

Zostaw odpowiedź

livefree.pl
Autor nad autorami. Tajemniczy i mądry. Przeszedł już niejedno i ma ogromny bagaż doświadczeń, którymi chce dzielić się tutaj na portalu.