DietaNajnowszeZdrowie i uroda

3 grupy produktów spożywczych, których powinieneś unikać jak ognia.

958odsłon

Coraz więcej dietetycznych niebezpieczeństw czyha na nas na sklepowych półkach.

Jemy, zupełnie nieświadomie, setki dodatków chemicznych, które nie są obojętne dla naszego zdrowia. W dobie wygodnego życia mało kto zaprząta sobie głowę składami tego, co wkłada do koszyka.

Jest to ogromnym błędem, gdyż wszystkie niebezpieczne związki chemiczne kumulują się w naszym ciele, a następnie doprowadzają do chorób, gorszego samopoczucia, uczuleń i szybszej śmierci.

Nie chcesz chyba zejść z tego świata w tempie ekspresowym, prawda?Nie chcesz też na starość być stałym gościem szpitali, czy nie mam racji? Powiedz mi więc, co może usprawiedliwić działanie milionów osób?

Tych, które cieszą się życiem, łapią chwile i myślą, że ich życie zawsze będzie takie piękne i radosne, a także tych, które narzekają na swoją nadwagę, ale nie robią nic a nic, by zmienić aktualny stan rzeczy. Oczywiście jest to niewiedza, połączona z brakiem wyobraźni. Pomyśl, czy nie lepszym pomysłem na życie jest poświęcenie kilku chwil na wybranie zdrowego pokarmu, po to, by potem nie musieć poświęcać setek godzin na cierpienia i wizyty u specjalistów?

Czy nie jest hipokryzją kupowanie jedzenia kiepskiej jakości, tylko po to, by oszczędzić parę groszy, a na starość i tak musieć je wydać na leki? Zresztą, wszystko to tylko wymówki.

Prawdziwym winowajcą naszych złych wyborów jest lenistwo i nałóg. Jesteśmy uzależnieni od wygody i pysznych smaków żywności naszpikowanej truciznami. Ale mamy wolną wolę. Wybierajmy więc godnie, jak przystało na istoty rozumne. Ten artykuł pokaże ci, czego dla własnego dobra lepiej nie spożywać.

Wyeliminowanie z diety niżej wymienionych artykułów, będzie krokiem ku lepszej przyszłości. Twojej, twoich bliskich, a może nawet całego świata.

Wędliny

Wszelkie wyroby mięsne to plaga rakotwórczych środków chemicznych dla naszego organizmu. Oprócz taniej jakości mięsa i wody, producenci faszerują swoje wędliny azotanami. Te konserwanty nie od dziś znane są ze swojej rakotwórczości.

Istnieją wprawdzie jakieś normy, których producentom wędlin nie wolno przekraczać, ale co z tego, skoro te konserwanty nie są do końca wydalane? Przedłużają żywotność mięsa, a skracają naszą. Mało kogo obchodzi, co azotany robią po spełnieniu swojej podstawowej roli (napędzeniu rynku mięsnego). Związki azotu mogą też powodować w nadmiarze niszczenie hemoglobiny, problemy z płodnością, lub utlenianie witaminy A.

Dopełnieniem czary goryczy jest grillowanie czy smażenie wyrobów mięsnych, w których znajdują się związki azotu. Przekształcają się one bowiem, pod wpływem działania wysokiej temperatury w nitrozaminy, czyli jeszcze bardziej rakotwórcze związki.

Dodatkowo do szynki dodaje się fosforany, które nadają jej kruchość autentycznego mięsa, czy też sprawiają, że woda nie wycieka z niej w nadmiarze.

Związki fosforu prowadzą do zaburzenia wchłaniania wapnia i witaminy D, czego konsekwencją jest między innymi osteoporoza.

I na koniec, najważniejsza przestroga, która ma odniesienie nie tylko do szynki, ale do każdego rodzaju mięsa: Na farmach tuczy się zwierzęta na skalę przemysłową.  Chcąc osiągnąć zysk, musisz mieć wielkie zwierzęta, z wielką masą mięśniową.

Zastanów się, czy ty, bez żadnego treningu nabierasz mięśni?

No właśnie. Zwierzęta zamknięte w ciasnych klatkach rosną, ponieważ szprycuje się je sterydami i antybiotykami. A one trafiają do mięśni i tam się gromadzą. Potem zadowolony klient je pierś kurczaka, czy kotleta schabowego, a wraz z nim setki syntetycznych anabolików. Nie trzeba chyba wspominać, że sterydy, zwłaszcza te stosowane do tuczenia zwierząt, nie są polecane w zdrowej diecie.

Zaleca się więc maksymalnie ograniczyć spożywanie mięsa. Nie bez powodu wegetarianie żyją najdłużej.

Słodkie napoje

Niektórzy myślą, że po wyeliminowaniu coca-coli z diety, będą zdrowi, ale zastępują ten napój innym, nie wiele lepszym. Kto uważnie czyta składy, znajdzie w większości soków, które zaleca się do picia ze względu na wysoką zawartość witamin, ledwie 20% soku owocowego.

Witaminy dodawane do tych soków są syntetyczne, toteż mają niewielką wartość. Sam sok owocowy nie dałby takiego smaku, po tak drastycznym rozrzedzeniu.  Producenci dodają więc do niego nawet 8 łyżek (!) cukru na każdy litr gotowego „soku owocowego”.

Cukier może być zastąpiony przez jeszcze bardziej tuczący syrop glukozowo-fruktozowy bądź przez szkodliwy na innej płaszczyźnie słodzik. Jednak definitywnie najgorsze z tej szerokiej gammy chemicznej są dla organizmu barwniki i konserwanty. Przykładowo, często spotykany benzoesan sodu, działa drażniąco na śluzówkę.

Wcale nie trudno go przedawkować i nabawić się, chociażby biegunki. Sorbinian potasu jest częstym kompanem benzoesanu. Uważa się, że może wywoływać alergie, napady astmy, podrażnienia skóry, jak również przyczyniać się do wyraźnych zmian zachowania.

Z kolei syntetyczne barwniki oparte na związkach azotu, takie jak azorubina, mogą powodować katar oraz nadpobudliwość. Szczególnie zatrważające działanie ma karmel amoniakalno siarczanowy.

Ten barwnik, obecny nie tylko w coli, ale też we wszelkich ciemnych wyrobach, jak piwo, pieczywo, słodycze, powoduje obumieranie komórek mózgowych, uszkodzenia wątroby, a nawet problemy z płodnością.

I oczywiście nie zapominajmy o fenyloalaninie, o której pisze się na etykietach napojów gazowanych w ten sposób „Uwaga, zawiera źródło fenyloalaniny. Może powodować trudności w skupieniu uwagi u dzieci”. Producenci mają obowiązek podać informację o fenyloalaninie, bo uczulenie na nią jest dość powszechne. Szkoda tylko, że nie podają informacji o szkodliwości reszty dodatków.

Być może, kiedy zgromadzimy wystarczającą ilość badań, naukowcy w końcu się opamiętają i wprowadzą zakazy stosowania trucizn w żywności. Na razie, my sami musimy uważać na to, co jemy i pijemy.

Gotowe ciastka, chipsy, batoniki

W tego typu produktach kluczową rolę grają tłuszcze trans. Są to utwardzone w laboratoriach roślinne oleje.

Oprócz tego, że tuczą, uzależniają i zachęcają nas swoim złudnie dobrym smakiem, powodują niepomierne szkody dla układu krwionośnego. Podobnie jak zwierzęce tłuszcze nasycone, kwasy tłuszczowe trans powodują odkładanie się złego cholesterolu w ścianach żył i tętnic.

Po jakimś czasie zatory powodują udar mózgu, czy też zawał mięśnia sercowego. Jak pewnie większość wie, mamy też dobry cholesterol (HDL), który zapobiega powstawaniu miażdżycy.

Niestety utwardzone tłuszcze roślinne obniżają jego poziom, co jeszcze mocniej obciąża nasze wewnętrzne drogi transportu krwi. I jakby tego było mało, zwiększają one poziom trójglicerydów, także odpowiedzialnych za zawały.  Inną wadą tychże tłuszczy, jest powodowanie wzrostu komórek tłuszczowych w obrębie jamy brzusznej. Tzw. tłuszcz trzewny jest uznawany za najbardziej szkodliwy.

Dodatkowo kwasy tłuszczowe trans powodują znaczne zwiększenie ryzyka zachorowania na cukrzycę, poprzez ingerowanie w układ hormonalny. Udowodniono również, że ich zwiększone spożycie powoduje znaczne zwiększenie zachorowań na raka prostaty oraz jelita grubego, zwiększenie ryzyka wystąpienia depresji, no i spadek jakości plemników/jajników, co rzutuje na przyszłe problemy z zapłodnieniem.

Sam więc widzisz, drogi czytelniku, znając te fakty, irracjonalnym zachowaniem jest nie unikać przekąsek i wyrobów gotowych, które to są skarbnicą zabójczego tłuszczu utwardzonego.

Zobacz również:  Zalety diety wegańskiej

Zostaw odpowiedź

livefree.pl
Autor nad autorami. Tajemniczy i mądry. Przeszedł już niejedno i ma ogromny bagaż doświadczeń, którymi chce dzielić się tutaj na portalu.